niedziela, 27 marca 2016
sobota, 26 marca 2016
Sen nocy letniej -Neptun
Dziś przestawiam kulę Sen nocy letniej -Neptun wykonaną ze wzoru Szilu z lekką modyfikacją :)))))))
Kula wisi na długaśnym (ponad 80cm) sznurze :))))))))))
Kula wisi na długaśnym (ponad 80cm) sznurze :))))))))))
sobota, 19 marca 2016
Srebrne błyskotki
Dziś chciałam Wam pokazać kolczyki Srebrne błyskotki -urocze niewielkie kolczyki, które zrobiłam kiedy ze zdziwieniem odkryłam, że nie mam kolczyków w tym kolorze, które pasowałyby do bransoletki Królowa lodu.
sobota, 12 marca 2016
wire wrapping + beading = Fioletowe marzenie
Trzy tygodnie temu pokazywałam Wam moją pierwszą pracę w technice wire wrapping. Dziś przedstawiam Wam mój pomysł na połączenie wire wrapping i beading -Fioletowe marzenie. Właściwie takie połączenie -czyli opleciony koralikami kryształ Svarowskiego otoczony drucikami -było powodem, dla którego zainteresowałam się tą techniką :))))
Uzupełnieniem wisiorka jest sznur szydełkowo-koralikowy, w który wplecione zostały miedziane kulki średnicy 3mm.
Uzupełnieniem wisiorka jest sznur szydełkowo-koralikowy, w który wplecione zostały miedziane kulki średnicy 3mm.
sobota, 5 marca 2016
Różowe wspomnienie lata -ciąg dalszy
Dwa tygodnie temu pokazałam Wam naszyjnik Różowe wspomnienie lata -dziś reszta kompletu.
Różowo-szare kolczyki...
i pierścionek :))))))))
Różowo-szare kolczyki...
i pierścionek :))))))))
sobota, 27 lutego 2016
Prezent dla Mamy -ciąg dalszy
Co jakiś czas pokazuję Wam prezenty koralikowe, jakie dostaje ode mnie moja Mama... Ostatnio pokazałam Wam dwa sznury z małymi zawieszkami-oponkami -niebieski i zielony. Ponieważ bardzo się spodobały, wybrałam dla niej kolejne 2 kolory i oczywiście zrobiłam kolejne 2 naszyjniki :))))
Pierwszy jest pomarańczowy...
Drugi czerwony...
Tym razem zawieszek jest więcej, bo na czerwonej lince powiesiłam ich 3 :)))))))))))
Pierwszy jest pomarańczowy...
Tym razem zawieszek jest więcej, bo na czerwonej lince powiesiłam ich 3 :)))))))))))
sobota, 20 lutego 2016
Wire wrapping miedziane początki
Czas się przyznać... postanowiłam rozwinąć swoje zainteresowania o wire wrapping... i poszłam na kursik :))) który był uroczy i zyskałam na nim wiele podstawowej wiedzy i mnóstwo energii. Na tych warsztatach powstała również moja pierwsza praca w tej technice -serce-zawieszka.
Ja oczywiście wiem, że jest dość toporne i jeszcze mało dopracowane... ale sądzę, że jak na początek to wyszło mi całkiem nieźle... I powiem Wam jeszcze, że technika bardzo mi się spodobała... i z pewnością jeszcze do niej powrócę... i to niedługo :))))
Ja oczywiście wiem, że jest dość toporne i jeszcze mało dopracowane... ale sądzę, że jak na początek to wyszło mi całkiem nieźle... I powiem Wam jeszcze, że technika bardzo mi się spodobała... i z pewnością jeszcze do niej powrócę... i to niedługo :))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)


